Porozmawiajmy serio o negowaniu globalnego ocieplenia

Marcin Popkiewicz

kontakt: kontakt[at]naukaoklimacie.pl

Na początku chciałbym postawić czytelnikowi dwa pytania:

Pierwsze: Czy zgadzasz się z wnioskami Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmiany Klimatu ONZ (IPCC), że globalne ocieplenie zachodzi, jest powodowane przez emisję gazów cieplarnianych, głównie ze spalania paliw kopalnych i spowoduje bardzo poważne problemy? A może jesteś zdania, że nasza planeta wcale się nie ociepla, a nawet jeśli tak, to jest to głównie rezultatem naturalnych cykli zmian klimatu, emisje CO2 ze spalania paliw kopalnych mają niewielkie znaczenie, a nawet jeśli obecne ocieplenie to nasza robota, to nie będzie ono szczególnym problemem?

Drugie: Jaka część z kilkuset instytucji naukowych o międzynarodowej renomie w dziedzinie badania klimatu w swoim oficjalnym stanowisku stwierdza, że globalne ocieplenie zachodzi, jest powodowane przez ludzi emisjami gazów cieplarnianych, głównie ze spalania paliw kopalnych i spowoduje bardzo poważne problemy?

W publicystyce spotyka się różne opinie  – na przykład takie, że „97% organizacji zgadza się z IPCC”, „95%”, „większość”, „około połowy” (cytując uzasadnienie: „bo zdania zawsze są podzielone”), a nawet „jakieś kilkanaście procent”. Ciekawie robi się wtedy, kiedy poprosi się o podanie przykładów organizacji naukowych, które nie zgadzają się z wnioskami IPCC. Praktycznie zawsze odpowiedzią jest „w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć”, „nie jestem specjalistą” itp.

To nic dziwnego, że tak trudno sobie przypomnieć nazwy organizacji negujących antropogeniczne zmiany klimatu – ponieważ żadnej takiej organizacji nie ma. Wszystkie liczące się na arenie międzynarodowej organizacje naukowe aktywnie zajmujące się badaniami klimatu zgadzają się z wnioskami IPCC. Nie ma ani jednej, która miałaby inne stanowisko.

Ostatnią znaczącą organizacją naukową o krajowej czy międzynarodowym renomie, która w swoim oficjalnym stanowisku odrzucała wnioski IPCC było Amerykańskie Stowarzyszenie Geologów Naftowych. Jednak ona również w 2007 roku zmieniła swoje oświadczenie z 1999 roku, odrzucające prawdopodobieństwo wpływu ludzi na obecną zmianę klimatu, zastępując je brakiem opinii w tej kwestii.

Tym niemniej zdarzają się osoby, które wymieniają nazwy jakichś organizacji i instytucji. Można tu spotykać dwie kategorie odpowiedzi. Pierwszą jest podawanie nazw instytucji, które rzekomo miałyby zaprzeczać stanowisku IPCC i ogółu nauki, na przykład NASA, NOAA czy Międzynarodowa Agencja Energii (co prawda nie bada klimatu, ale można ją zaliczyć do wiarygodnych organizacji o rankingu międzynarodowym). Jednak na pytanie, czy podająca przykład osoba wie, że ta organizacja nie zgadza się ze stanowiskiem IPCC czy zgaduje, prawie zawsze odpowiedzią jest, że zgaduje. Kiedy mówi, że wie, to… pozostaje wspólnie skorzystać z wyszukiwarki, sprawdzając stanowisko tej organizacji. Jest to kłopotliwe dla pytanego, ale działa znakomicie.

Drugą kategorią odpowiedzi jest podanie nazw organizacji, które faktycznie nie zgadzają się z konsensusem naukowym. Bo są takie. Osoby aktywnie negujące zagrożenie antropogeniczną zmianą klimatu często mają na podorędziu kilka przykładów. Ich lista jest jednak bardzo krótka, a co ważniejsze, żadna z pozycji nie należy do organizacji aktywnie badającej klimat o rankingu międzynarodowym czy choćby ogólnokrajowym. Bliższe przyjrzenie się tym stanowiskom i petycjom pokazuje też jak niska jest ich wiarygodność.

Nibynaukowe nibyraporty i nibypetycje

Petycja Oregońska, reklamowana jako podpisana przez ponad 30 tysięcy naukowców negujących hipotezę globalnego ocieplenia. W rzeczywistości wśród sygnatariuszy listy jest zaledwie 39 osób specjalizujących się w naukach o klimacie. Znajdziemy na niej za to ponad 2 tysiące lekarzy i weterynarzy, a do tego inżynierów górnictwa, geologów naftowych i stolarzy. Sama zaś petycja, będąca częścią kampanii sfabrykowanych wątpliwości, została przygotowana przez Oregoński Instytut Nauki i Medycyny. Ten instytut to w rzeczywistości szopa, położona jakieś trzy kilometry od Cave Junction w Oregonie. Placówka nie prowadzi badań, nie ma studentów, a spośród ośmiu osób wymienionych jako członkowie Instytutu, dwie, jak się okazuje, już nie żyją. Więcej na temat Petycji Oregońskiej można przeczytać tutaj.

Apel Heidelberski, podawany jako sprzeciw tysięcy naukowców, w tym dziesiątek noblistów, protestujących wobec „irracjonalnych ideologii” ekologicznych i domagających się analizy zjawisk klimatycznych i innych w oparciu o „podstawy naukowe, a nie irracjonalne przekonania”. To przykład dobrze zaplanowanej manipulacji. W jego tekście nie ma nawet odniesienia do zmiany klimatu. Co więcej, w apelu jest wyraźnie podkreślone, że sygnatariusze pragną ostrzec władze odpowiedzialne za przyszłość planety, by nie podejmowały decyzji opierających się na pseudonaukowych argumentach lub fałszywych czy nieistotnych danych. Jednym słowem: decyzje powinny być podejmowane na podstawie najlepszej wiedzy naukowej, a nie w oparciu o ideologię i irracjonalne przekonania. W świetle przygniatającego konsensusu naukowego odnośnie zmiany klimatu chęć podejmowania działań w oparciu o ideologię i irracjonalne przekonania należy przypisać raczej oponentom ochrony klimatu. Więcej na temat Apelu Heidelberskiego można przeczytać tutaj.

Raport 500, cytowany jako stanowisko 500 specjalistów w obszarze zmiany klimatu, stwierdzających, że klimat zmieniał się zawsze, powodowały to czynniki naturalne, a nasza cywilizacja odpowiada jedynie za niewielką część emisji CO2. Tymczasem żaden „raport 500” nie istnieje. Istnieje jedynie tzw. „Lista Avery’ego”, na której umieszczono (bez ich zgody) nazwiska wybitnych specjalistów w dziedzinach bezpośrednio związanych z zagadnieniami klimatologii. Większość ze znajdujących się na liście naukowców uważa związane z naszą działalnością globalne ocieplenie za realne i poważne zagrożenie. Do najbardziej znanych należą Michael Mann, Charles Keeling, Stefan Rahmstorf czy Gavin Schmidt. Wśród „sygnatariuszy” listy znaleźli się też naukowcy, którzy umarli jeszcze w XX wieku! Więcej na temat raportu 500 można przeczytać tutaj.

Stanowisko Światowej Federacji Naukowców, jest szczególnie często podawane jako dowód braku konsensusu przez ministra środowiska Jana Szyszko, według którego wcale nie ma konsensusu naukowego w temacie zmiany klimatu, bo panel klimatyczny World Federation of Scientists, organizacji założonej przez noblistów w celu monitorowania potencjalnych globalnych zagrożeń i zrzeszającej wybitnych naukowców, jednogłośnie uważa, że zmiana klimatu nie jest żadnym zagrożeniem. Jacy wybitni naukowcy zasiadają w panelu klimatologicznym „Światowej Federacji Naukowców”? Jest w nim tylko przewodniczący Christopher Essex, poza tym panel nie ma żadnych członków. O jednogłośność więc dość łatwo. A kim jest Christopher Essex? Bynajmniej nie jest to wybitny naukowiec, lecz lobbysta z prawicowego thinktanku Heartland Institute – antynaukowego, zaprzeczającego zmianie klimatu, finansowanego przez ExxonMobil i magnatów przemysłowych braci Koch. Więcej na temat Światowej Federacji Naukowców można przeczytać tutaj.

Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych PAN w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem, szczególnie popularne w Polsce, zawiera całą listę argumentów przeciwko zachodzeniu antropogenicznego globalnego ocieplenia. Stanowisko to jest niestety pełne elementarnych błędów merytorycznych, każących zastanowić się, czy jego sygnatariusze kompletnie nie znają się na temacie i po prostu błądzą (co każe wątpić w ich kompetencje) czy są tak blisko związani z wydobyciem węgla, że wprowadzają społeczeństwo w błąd z pełną premedytacją (co dyskredytuje ich wiarygodność). Osobom skłonnym poświęcić 5 minut na własnoręczne sprawdzenie wartości merytorycznej tego dokumentu, proponujemy przeczytanie pierwszego zdania punktu szóstego, a następnie sprawdzenie na stronach instytucji naukowych, jakie jest obecne stężenie CO2 w powietrzu i jakie było na przestrzeni ostatnich 400 tysięcy lat na podstawie rdzeni lodowych z Antarktydy. To bardzo pouczające doświadczenie.

Błędów w jednostronicowym stanowisku KNG PAN jest tyle, że specjalizujący się w przybliżaniu wiedzy o klimacie i wyjaśnianiu mitów klimatycznych  portal Nauka o klimacie ich omówieniu musiał poświęcić aż dwa artykuły: Artykuł 1  i Artykuł 2.

Raporty NIPCC (Nongovernmental International Panel on Climate Change), najbardziej oficjalnego forum negacjonistów zmiany klimatu, stawiającego się w opozycji do nagrodzonego nagrodą Nobla założonego pod egidą ONZ IPCC. Popularność raportów NIPCC jest dowodem na to, jak niewiele trzeba, by stworzyć pozory naukowych kontrowersji tam, gdzie ich nie ma. NIPCC jedynie udaje poważną instytucję naukową. Większość „badań” NIPCC wykonują zaledwie trzy osoby: Fred Singer, Craig Idso i Robert Carter, a cała lista autorów raportu liczy jedynie dwadzieścia osób. Tylko jedna z tych osób, Roy Spencer, jest aktywnym naukowcem prowadzącym badania z zakresu klimatologii.

NIPCC chwali się swoją niezależnością pisząc, że nie jest sponsorowana przez żaden rząd lub agencję rządową. To prawda – finanse tej instytucji w całości kontrolowane są przez wspomniany już Heartland Institute. Od strony merytorycznej raport NIPCC to mieszanina truizmów, półprawd i dezinformacji, z których część jest zresztą ze sobą wzajemnie sprzeczna. O (mizernej) wartości merytorycznej raportów NIPCC można przeczytać tutaj i tutaj.

Konkluzja

Osoby twierdzące, że nie ma konsensusu w środowisku naukowym albo nie mają orientacji w tej dziedzinie, albo zostały zdezinformowane, albo wiedzą, że rozmijają się z faktycznym stanem wiedzy, ale z sobie tylko znanych powodów celowo dezinformują innych.

Więcej na temat opinii środowiska naukowego na temat zmiany klimatu przeczytasz tutaj:

Mit: Nauka nie jest zgodna w temacie globalnego ocieplenia

Mit: Nauka nie jest pewna w kwestii zmian klimatu

Mit: Zgoda naukowców co do zmiany klimatu jest bez znaczenia

Mit: Naukowcy z IPCC to alarmiści

Mit: Konsensus IPCC to lipa

Mit: Sceptycy klimatyczni to Galileusze naszych czasów

O tym, że klimatolodzy nie mają skłonności do przesady i nie ukrywają żadnych wyników badań negujących globalne ocieplenie można przeczytać tutaj i tutaj. Natomiast prezentacja Naomi Oreskes, pokazująca historię odkryć naukowych prowadzących do zrozumienia w jaki sposób ludzkość wywołuje globalne ocieplenie,  znajduje się tutaj.

Reklamy
2 comments
  1. Wicek49 said:

    Prawdy naukowej nie glosuje się. Do Kopernika wszyscy wiedzieli, że Słońce kreci się wokół Ziemi. Co nie znaczy, że IPCC nie ma racji.

    Lubię to

  2. Wydaje mi się, że artykułowi dobrze by zrobił jeszcze link do definicji globalnego ocieplenia oraz do metodologii, jaką jest liczona średnia temperatura czegoś, gdy to coś już wybierzemy (ląd, oceany, atmosfera). Czy to zwykła średnia, czy może ważona w jakiś sposób? Czy uwzględnia całą powierzchnię globu, czy niekoniecznie?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s